W swoje życie.
W swoje pytania.
W swoje nie-zgody.
Wyszukaj je wszystkie.
Te duże.
Te nie wysłuchane.
Te co bolą.
Daj im mówić.
Wypisz je.
Wykrzycz – nie do ludzi 🙂
Rozchodź.
Wróć do swojej Prawdy.
Uszanuj ją.
Przytul.
Utul sam siebie.
Powiedz to komuś – jeśli możesz.
Spotkaj oczy zrozumienia.
Uszanowania.
Przytulenia.
Nie-zgody w nas krzyczą.
Nasza złość.
Bezsilność.
Nasza złamana nadzieja.
…
Rozpal ją.
Poszukaj.
Jeszcze raz.
Tak wiem, że jest Ci trudno…
Tak wiem, że próbowałeś…
Tak wiem, że wierzyłaś….
Wstań i Idź.
Jeszcze raz.
Bo jeśli jeszcze oddychasz – zasługujesz na to.
Na co?
Na spokój swojego serca.
Na ciszę w swoim umyśle.
Na zgodę swojego ciała.
Na co?
Na nie ból.