
W poszukiwaniu Sensu.
W poszukiwaniu Siebie.
W radości Bycia.
W dzieleniu się Uśmiechem.
Mimo wszystko.
Pomimo wszystko.
Nade wszystko.
Moje Piękne Słodko – Gorzkie Życie.
Długo myślałam, że by dać coś wartościowego i dobrego od siebie muszę jeszcze urosnąć, przeczytać jedną książkę więcej, obudzić się z olśnieniem, aż przyszedł ten dzień albo kilka, gdy doszło do mnie, że każdy dzień mojego życia jest już dość wystarczający, BY PODJĄĆ DZIAŁANIE.
Czemu bałam się zacząć?
Ze strachu porażki.
Ze strachu, że upadnę.
Ze strachu, który zatrzymywał moje stopy.
Jestem mamą prawie 4 latka i co dzień uczę go przeskakiwać i pokonywać strachy, aż pomyślałam, że sama sobie muszę powiedzieć w końcu, że też muszę skoczyć.
Czy spowodowała to choroba mojego brata, która przypomina o naszym ograniczonym czasie?*
Może tak, straciłam tak i moją Mamę.
Czy spowodowała to moja frustracja, że wciąż nie zaczynam?
Może brak planu w planie?
A może też chęć dzielenia się radością, którą osiągnęłam pomimo trudnych i ciężkich doświadczeń.
Tak, moje życie jest słodko – gorzkie, ale myślę, że jak każde.
Mogłam się zawsze załamać albo uparcie szukać dróg innych szczęśliwych ludzi, którym się chyba udało, wskazówek, rozwiązań, by znaleźć to cudowne uczucie, gdy zamyka się oczy i czuje rozbrajającą wdzięczność, że
to moje miejsce i moje życie.
Doszłam do momentu, w którym
mam piękne życie na zewnątrz i w środku.
Pełne spokoju, miłości mojego męża i synka, tworzymy każdy nasz dzień uważnie i razem.
I w tym wszystkim Ja,
kobieta, która jest w swoim centrum,
czuje siebie, rozpoznaje,
troszczy się o siebie i swoje emocje
albo po prostu każdego dnia uczy się tego.
Po co?
By być płomieniem swojego domowego ogniska, dawać ciepło swojej rodzinie,
być światłem, iskierką, która tworzy,
rozpala, troszczy się i opiekuje,
i w końcu, by dawać miejsce na to, co było,
by móc być w tym co jest teraz,
i z zaufaniem wiedzieć, że to co przyjdzie będzie ku mojemu większemu dobru,
a ja jak uczeń w szkole życia mogę przerabiać moje lekcje i się rozwijać.
I to jest mój Sukces.
Najpierw w środku, potem na zewnątrz.
Nic nie jest przypadkowe.
„Życie jest cudem” powtarzają ludzie.
A ja Wam jeszcze powiem, że życie jest Magią.
Tą, od której błyszczą oczy.
Tą, od której czujesz swoje bijące żywe Serce.
Jedyne czego musimy się nauczyć
to ważyć Eliksir.
Każdy według swoich proporcji.
Przepis nie znajduje się jednak na zewnątrz naszego komercyjno – szalonego świata,
a w środku nas samych.
W środku imponujących,
niesamowicie skonstruowanych ludzi,
którymi jesteśmy.
Jedyne czego nam brakuje to instrukcji obsługi, którą każdy może poznać skupiając się w końcu na sobie, a nie innych.
Chodzi o nas, ludzi, nie o narodowość, religię czy kulturę, chodzi o czyste człowieczeństwo.
„Poznacie ich po ich owocach”
– Jezus
„Ciemność nie może wypędzić ciemności, tylko światło może to zrobić.
Nienawiść nie może wypędzić nienawiści, tylko miłość może to zrobić”
– Martin Luther King
„Zdobywanie siebie to większe zadanie niż podbijanie innych”
– Budda
„Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza.
Wiedza jest ograniczona – jest tym, co wiemy i rozumiemy teraz,
a wyobraźnia otacza świat – także to, co kiedykolwiek poznamy i zrozumiemy”
– Albert Einstein
„Bądź tą osobą, którą jesteś.
Nigdy nie próbuj być kimś innym, a staniesz się dojrzały.
Dojrzałość to akceptacja ceny za bycie sobą, bez względu na wysokość tej ceny”
– Osho
„Nie świat, nie to, co jest na zewnątrz nas,
ale to co trzymamy w środku zamyka nas w pułapce.
Możemy nie być odpowiedzialni za świat, który stworzył nasze umysły,
ale możemy wziąć odpowiedzialność za umysł,
za pomocą którego tworzymy nasz świat.”
– Gabor Maté
„Twoje przekonania stają się Twoimi myślami,
Twoje myśli stają się Twoimi słowami,
Twoje słowa stają się Twoimi działaniami,
Twoje działania stają się Twoimi nawykami,
Twoje nawyki stają się Twoimi wartościami,
Twoje wartości stają się Twoim przeznaczeniem”
– Mahatma Gandhi
„Jeśli chcesz zmienić świat
to idź do domu.
I kochaj swoją rodzinę”
– św. Matka Teresa
- Napisałam ten tekst równo rok temu.
W międzyczasie w moim życiu nadal dzieją się Cuda.
W moim i mojej Rodziny.
Cuda takie Prawdziwe.
Na dzień dzisiejszy mój brat nie ma już nieuleczalnej choroby mojej mamy…
Na dzień dzisiejszy moje dziecko ma 5 lat.
Na dzień dzisiejszy w końcu skaczę i ja.
Wychodzę z mojej bezpiecznej skorupki,
by pisać o tym,
że można,
że warto
i że jeśli ja mogę
to możesz i Ty 🙂
