To moja prawda.
A Ty się mylisz.
Bo Jeśli Ty masz rację
To ja się mylę.
A jeśli każdy z nas ma rację?
Jeśli każdy z nas ma swoją rację
to co wtedy?
Jak się dogadać?
Jak sobie podać rękę?
Jak poszukać zgody?
Pierwszy krok
to chociaż to zobaczyć.
Że boli Ciebie.
I boli mnie.
Ty coś innego.
I ja coś innego.
Temat niby ten sam.
A jednak w tym samym momencie
stół przy którym siedzimy
z każdej strony wygląda zupełnie inaczej.
To co boli nas
Krzyczy
Drapie
I się złości.
„Nie widzisz?”
„Jak możesz?!”
I każdy tak ma.
Tylko boli co innego.
A my słyszymy tylko siebie.
Przy wspólnym stole
nie ma jednej racji.
Jest tyle racji
ile każdy przy nim ma w sobie emocji…
Uuuuuu dużo.
Pytanie,.. czy jesteśmy gotowi
w końcu do siebie mówić?
Pytanie,.. czy jesteśmy gotowi
w końcu się wysłuchać?
Czyja ta prawda jest?
Read Next
Ja Wybieram.
Ta ciemność też jest we mnie.Ta ciemność to też ja.Nie mogę bać się siebie. Mogę wiedzieć, że na moim…