HISTORIE NASZYCH RODÓW są nie tylko trudne.
Są też Piękne. Wyjątkowe. Pełne Życia.
Są naszym DAREM i ZASOBEM,
gdy już przytulimy to, co w końcu wybrzmieć musi.
Nie. Jeszcze dokładniej – to wybrzmiewa.
Każda mocna rzecz, która się stała
w naszej linii pokoleniowej wybrzmiewa
w naszych genach, w naszych historiach,
w naszej rodzinie i w naszej codzienności.
Bo czym są geny jak nie informacją?
Informacją od naszej Mamy i naszego Taty.
Informacją od ich Rodziców i naszych Dziadków.
Informacją od naszych Rodów.
Jeśli możemy być tak do nich
podobni zewnętrznie, fizycznie,
to może wewnętrznie i energetycznie
również jesteśmy?
Tak więc, gdy zaczniemy
patrzeć szerzej i uważniej
może dostrzeżemy to,
co wciąż gra i wybrzmiewa.
To, co schowane.
To, co przykre.
To, co wstydliwe.
To, co nie takie.
To, co nie pasowało.
To, co przeszkadzało.
To, co trzeba było ukryć.
Schować.
Przemilczeć.
Ciiiiiiii.. o Tym nie mówimy.
Ciiiiiiii… Tego nie widzimy.
Ciiiiiiii…. Tego nie czujemy.
Ciiiiiiii……to Tajemnica!
Jeszcze trudniej. To Tajemnica Rodzinna!
Wybrzmiewa więc to,
co powinno zostać w końcu Opłakane.
Przytulone.
Zrozumiane.
Zobaczone i Przeżyte.
Wtedy nie musi już nic grać.
Wtedy jest Uszanowane to, co Trudne.
To, co Ciężkie.
To co nazywa się Życiem w Pełni.
Wtedy nasze życie może iść do przodu z nowym oddechem.
Bez obciążeń.
Bez powtarzających się ukrytych emocji i zdarzeń.
Wtedy nasze życie może być już tylko Naszym Życiem.
Pytanie tylko czy życia nam starczy 🙂