Czasami to czego nie chcemy widzieć
to czysty ból –
dla naszego serca.
Czasami to, co zaśmieszamy
to czyste łzy –
dla naszego serca.
Czasami to czego nie przyjmujemy
to czysta śmierć –
dla naszego serca.
Bo my wiemy.
My to wszystko wiemy.
I czasem… trzeba dotrzeć
dokładnie tam.
Do tego
czystego bólu, łez i śmierci.
Tak.
Gdy w końcu pozwolimy sobie
przestać siebie okłamywać,
oszukiwać i zagłuszać –
Ból krzyknie.
Łzy popłyną.
A Śmierć przyjdzie po to, co jej.
I tu staje się Cud.
Ty dalej żyjesz.
Twój ból UZNANY daje miejsce
niewytłumaczalnie wielkiemu UWOLNIENIU.
Twoje łzy z palących żarków przemieniają się
w oczyszczenie Twojej zranionej duszy.
A Twoja śmierć
budzi w Tobie Feniksa z popiołów.
Ty powstajesz.
Mocniejszy.
Znowu.
I znowu.
Ta praca.
To przebudzanie świadome.
To przytulanie siebie.
Ta transformacja.
To powrót do Domu.
Bo każdy z nas ma swój dom.
W swoim Sercu.
! Popatrz na swój ścisk dłoni / klatki / ciała.
Praca własna to praca ze swoim sercem
1. Pozwalanie mu zobaczyć
2. Pozwalanie mu przeżyć
3. Pozwalanie mu uwolnić
4. Pozwalanie mu odpuścić
5. Pozwalanie mu odpocząć
Czym jest Praca Własna w praktyce?
Read Next
Po co mam to Widzieć?
Widzieć to MÓC coś z tym zrobić. Nie musimy. Widzieć jednak coś to dać sobie w ogóle szansę na Wybór.…