Kobieta …
Ta przebojowa.
I ta milcząca.
Ta roześmiana.
I ta wkurzona.
Ta w wiecznych pretensjach.
W niezadowoleniu.
W śladach po płaczu.
Zaciśnięta w sobie.
Niezrozumiana.
Walcząca.
Skrzywdzona.
Nie da Ci nic.
Poda Ci śniadanie obiad i kolację.
Przytuli Twoje dzieci.
Posprząta Twój dom.
Zrobi Ci zakupy.
I pójdzie do banku.
Nie da Ci nic więcej
gdy czuje się
Nie-widziana
Nie-słyszana
Nie-potrzebna na więcej niż rutyna.
Rutyna jest dobra, żeby umyć zęby.
Rutyna jest dobra, żeby czuć się bezpiecznie.
Rutyna jest dobra, żeby być ogarniętym.
W miłości rutyna jest podlewaniem
Jej – Twojej kobiety, każdego dnia.
Podlewaniem jej słowami
które pozwalają jej czuć się dobrze.
To ton głosu ciepły,
który mówi – Dzień dobry,
jak miło Cię widzieć i dzisiaj.
Gest w podaniu kawy.
Talerz zabrany ze stołu.
Buziak w szyję zamiast ściśnięcie za pupę.
Możesz ściskać po każdych 3 buziakach dopiero 😉
Możesz dostać tyle pięknych rzeczy…
Ale najpierw musisz ją napełnić.
Czym?
Swoją uwagą.
Czasem na rozmowę.
Albo zrobieniem czegoś razem.
Można pograć.
Pośmiać się z głupot.
Coś na pewno jest.
Coś na pewno było..
I umknęło w codzienności.
W rutynie.
W zmęczeniu.
Ty się denerwujesz.
A Twój kwiat usycha.
Podlej ją dzisiaj nowym oddechem.
Przytuleniem na schodach.
Otwarciem drzwi do domu.
Kwiatkiem – choć jednym tylko.
Otocz ją swoją opieką.
Swoją siłą.
A ona da Ci swoje piękno.
I miękkość.
Kobieta może Cię budować albo niszczyć.
Read Next
A co, jeśli Dzisiaj to Jutro?
Ten dzień, gdy wszystko miało się zacząć.Tak jak chciałeś.Ten dzień, na którywszystko zostawiałeś. Żeby zacząć.Ten dzień, który jest tym wybranym.…