Czy podążam zgodnie ze swoim sercem.
I nad czym mam się dziś skupić.
Co zobaczyć?
Eksperyment 🙂
5 – 10 – 15
minut
Przez kolejne 30 dni – 5 min dziennie.
Gdy mogę „wytrzymać” sama ze sobą
w ciszy – przechodzę na 10 min.
Albo zostaje na 5 min tak długo,
aż nie zauważę z ulgą –
„Mamma Mia!
Ja nie jestem moimi myślami”
Ooooo tu się robi ciekawie…
Mogę tym wszystkim zarządzać?!
Tak.
Witaj w kokpicie odrywania się
od mózgu automatycznego,
by móc nauczyć się zarządzać ręcznie.
Z serca, świadomie,
nie odpalając się na każdy bodziec – a reagując,
wtedy, gdy ja chcę
i w końcu tak, jak naprawdę chcę.
To się nazywa zintegrowanie tego co:
Ja czuję
Ja myślę
Ja mówię
Jak?
5 min – codziennie
Wyzwanie – 40 dni
Czemu?
Żeby stworzyć nowy nawyk.
Nowy nawyk, który będzie wspierał mnie
i kolejne kroki.
Siedzę.
Nogi na ziemi.
Albo mogę siedzieć po turecku.
Wyprostowana.
Oczy zamknięte.
Skupiam się na wewnętrznym punkcie między oczami.
I oddycham.
Do brzucha.
Skupiam się tylko na oddechu.
Nastawiam budzik na 5 min.
Tylko oddycham.
Prawdopodobnie moje myśli za 3 sekundy
porwą mnie do ostatniej kłótni.
Tak… widzę.
Zostawiam „te myśli” w spokoju.
Wracam do oddychania.
Prawdopodobnie moje myśli za 10 sekund
porwą mnie w moje plany na dziś.
Tak… widzę.
Zostawiam „te myśli” w spokoju.
Wracam do oddychania.
Nie walczę z nimi.
Po prostu za każdym razem
– gdy zauważę, że odfrunęłam – wracam do oddychania.
Uczę się jak usiąść za sterem
mojego ciała i umysłu.
Tak.
To aż zadziwiająco śmieszne jak mocno porywają nas
„te nasze myśli”.
Jak trudno jest tak żyć…
I nawet o tym nie wiemy.
Że możemy to zmienić.
Bo nikt nam nigdy nie powiedział
o tym kluczu – który otwiera:
ŚWIADOME UCZENIE SIĘ
ZARZĄDZANIA swoim Umysłem.
Bo:
Ja nie jestem moimi Myślami.
Ja nie jestem moimi Emocjami.
Ja nie jestem moimi Schematami.
To wszystko mnie pochwyca – bez mojej wiedzy.
Bez mojej świadomości – jak bardzo.
Bez mojej zgody – że to nie ja siedzę za sterem.
Sam spróbuj.
Tylko 5 min.
A ja po 3 sprawdzałam już
czy na pewno włączyłam budzik 🙂
I plecy tak bolą.
I niewygodnie.
„Nie da się.”
„Nie wytrzymam”..
Naprawdę to tylko 5 min??
🙂
Do mnie przyszło to doświadczenie poczucia odrębności
– mnie i moich myśli –
po 3 tygodniach codziennego uczenia się siedzenia w ciszy.
„Uaaaaau ja nie jestem swoimi myślami”
Byłam zachwycona ponad 4 lata temu.
I już nigdy nie przestałam.
Uau i nikt nas tego nie uczył w szkole?
Nie.
Ja dzisiaj uczę… moje dziecko.
Ale najpierw nauczyć musiałam się sama.
❤️
Poranna cisza to moje ładowanie.
Read Next
Tutaj latają Wolne Ptaki
Zobacz – Zatrzymaj się – Zmień Moje Emocje to Drogowskazy.Dzięki tym 3 Krokom mogę pracować ze sobą codziennie,bym mogła…