To nie moja wina.

Czemu?

Bo nie miałam siebie z dziś.


Bo nie miałam przepracowanych tematów.
Bo nie miałam przepracowanej złości.
Smutku.
Granic.
Wyrażania się.
Bo miałam wszystko pomieszane.
Bo nie miałam przepracowanej więzi z mamą.
Z tatą.
Ze sobą.
I niosłam pokoleniowo wszystko to,
co służyło moim Rodom – a nie mi.

Tylko tyle?…

Dlatego jest nam tak trudno.
By wychodzić z kółka chomika.
By wyjść z programów.
Potrzebowałam uważności i zatrzymania.
Potrzebowałam mojej rosnącej
i budującej się krok po kroku świadomości.
Potrzebowałam codziennie małych kroków,
które wprowadzały zmiany.

Po to mi Praca Własna.

Dla jasności.
Dla spokoju wewnątrz mnie.
Bym mogła tworzyć ze spokoju
na zewnątrz.

Bym mogła oddychać tym powietrzem, które może być lekkie.
To istnieje.

Jeśli stnieje już to pragnienie w Twoim Sercu.
To istnieje również dla Ciebie.
🖤

Czasami przypisujemy sobie za dużo sprawczości

Tam, gdzie było tyle ludzi. Tam, gdzie było tyle uwarunkowań. Tam, gdzie było tyle nieznanych. Czasami… “To nie…

Zostaw odpowiedź

You May Also Like

Odkryj więcej z Sandra Singer

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej